• Media, reklama i marketing w Europie i Azji

    W końcu udało się ruszyć z koncepcją, powstającą od dawna. Jak sama nazwa wskazuje, treści zamieszczane tutaj będą mniej lub bardziej powiązane z mediami, marketingkiem i reklamą. Zapraszam wszystkich do czytania, oraz podzielania swoich opinii.

  • Piwo - różnice budowania marki i wizerunku w reklamie

    Dziś trochę na temat piwa w reklamie. Piwo jest bez wątpienia jednym z najbardziej cenionych trunków na świecie. Towarzyszem posiłków i długich piątkowych wieczorów ;)

  • Przestrzeń w reklamie ambientowej

    Reklama ambientowa to moim zdaniem jedna z najciekawszych form reklamy. Jej początki sięgają końca lat 90', kiedy to po raz pierwszy określenie ambient media znalazło swoje zastosowanie w brytyjskim żargonie dziennikarskim. Niestandardowość działań promocyjnych doczekała się więc własnej terminologii. Jak ma się do tego przestrzeń?

piątek, 26 czerwca 2015

Orientalizm w polskich reklamach

Reklamodawcy prześcigają się coraz częściej na wielu polach po to, by stworzyć jak najbardziej oryginalną i zapadającą w pamięć kreację. Rozumiejąc, jak bardzo ważną rolę odgrywa w niej reklama, niekiedy dwoją się i troją aby stworzyć coś, co nas zaskoczy. Jednym ze sposobów zaciekawienia odbiorcy, jest wykorzystanie motywów obcych kultur, które z pewnością go przyciągną swą odmiennością. No i cóż, wrzucanie tak wielu kultur dalekiego wschodu do jednej kategorii  nie sprawia mi jakiejś ogromnej przyjemności, lecz pojęcie orient i jego percepcja przez polskich odbiorców, "wrzuca" to wszystko do jednego wora. Jak ma się sprawa z wykorzystaniem motywów orientu w polskich reklamach? Kiedy się pojawiają i czy w jakim celu?


 "Córka Mandaryna"


Do jednych z najbardziej znanych reklam, wykorzystujących motyw orientalizmu jest bez wątpienia "Córka Mandaryna" stworzona dla Polkomtela, mająca na celu wypromować markę Plus i Mix Plus. Reklama ta, była jedną z wielu kreacji przy której za część kreatywną odpowiadał kabaret Mumio. Muzyka, kolorystyka, a nawet czcionka wykorzystywana w sloganie, miała w sobie nutę pradawnych Chin. Jak się okazało, adaptacja wszystkich tych orientalnych elementów i nadania im humorystycznego wydźwięku, nie stanowiła dla artystów większego problemu. W tym przypadku, orient został wykorzystany w celu poszerzenia możliwości jakie daje prowadzenie humorystycznego dialogu. W większości kreacji, kabaret posługiwał się scenografią typową dla salonu sprzedaży. Jednak w tym przypadku postanowiono na coś oryginalnego, co narzuci nieco inną estetykę i podkreśli że "pięć cięć", to naprawdę wyjątkowa oferta.

Restauracja sushi

Źródło: http://tv.wirtualnemedia.pl/film/kabanosy-tarczynski-reklama-z-japonczykiem

W reklamie kabanosów "Tarczyński", pojawia się motyw japońskiej restauracji sushi oraz japońskich szefów kuchni. Reklamowany produkt pojawia się zaraz po pokazanym sushi, Dość ciekawy efekt otrzymano poprzez dodanie zwrotu "Tarczyński dobrze suszy", co brzmi bardzo podobnie do wspomnianego sushi. Całość wygląda dość realistycznie. Jak na mój gust efekt psuje lektor - który zagłusza oryginalny tekst i odrealnia nieco sytuację. Dlaczego zdecydowanego się na taki motyw? Każdy kraj może pochwalić się swoimi specjałami. A w im dalszych zakątkach świata specjały owe są doceniane, tym lepiej świadczy to o ich jakości i smaku. Wydaje mi się, że to właśnie o uzyskanie tego efektu tutaj chodziło.

Od czasu do czasu orientalne motywy pojawiają się w reklamach samochodów czy restauracji (przeważnie japońskich). Znacie jakieś inne przykłady którymi byście chcieli się podzielić? A może macie pomysł na to, jak jeszcze można by orientalizm wykorzystać w reklamach? 

piątek, 19 czerwca 2015

Nie zdążyłam zostać mamą

Kampania społeczna mająca na celu zachęcenie kobiet do macierzyństwa odbiła się ostatnio dużym echem w mediach. Pojawiło się wiele różnych opini, większość z nich nie należała do pochlebnych. W tym temacie zabrało głos wiele kobiet polskiego show biznesu, takich jak Joanna Horodyńska czy Paulina Młynarska. O co tak wielki szum i jak ocenić tę kampanię?


Źródło: http://e1.pudelek.tv.sds.o2.pl/420c4261cb6b9abea03a001690f641a9cd985694

Tak jak widzimy na zdjęciu powyżej, posłużono się stwierdzeniami dotyczącymi tego co bez macierzyństwa udało się osiągnąć właśnie jego kosztem. Nic dziwnego, że taki sposób przedstawienia problemu spotkał się z bardzo dużym odzewem. Zwłaszcza w kraju, gdzie jeszcze nie tak dawno kobieta pracująca poza domem była czymś raczej egzotycznym (bycie gospodynią domową, to też praca. W Korei Południowej nadal ten rodzaj aktywności kobiet jest uważany za zawód). Jeśli chodzi o subiektywną opinię, kampania społeczna powinna poruszać i kreować tematy do dyskusji. W tym przypadku się to udało. O tej kampanii słyszał już chyba każdy, oraz ma własne zdanie na ten temat. Jeśli chodzi o informacyjność kampanii, można ocenić ją na bardzo duży plus. Zwłaszcza, że bardzo szybko przerodziła się w real time marketing. Jeśli chodzi o część techniczną, spot zawiera w sobie bardzo wiele kontrastujących obrazów, które może w przypadku jakiejś katastrofy miały by lepsze zastosowanie, w tym przypadku jednak tworzą zbyt duży haos i nadają całej sprawie zbyt katastrofalnego wydżwięku. Sam pomysł był  kontrowersyjny. Sam temat macierzyństwa i rola społeczna kobiet nadal budzi kontrowersje, więc wydawałoby się że temat został poruszony w sposób prawidłowy.

Jeśli chodzi o moją subiektywną opinię, no cóż. Mogłabym tak jak tysiące internautów stworzyć własnego mema na ten temat. Na codzień obracam się w środowisku akademickim, w którym posiadanie dziecka wcale sprawy nie ułatwia (jeśli chodzi o studiowanie) oraz wiele moich koleżanek poczuło się w jakiś sposób dotkniętych takim przedstawieniem sprawy. Można wręcz odnieść wrażenie, że w tym przypadku kobieta została uprzedmiotowiona a jej marzenia są nic nie warte, w porównaniu z macierzyństwem. Jak dla mnie rezygnacja z macierzyństwa, wcale nie jest jakimś wielkim dramatem. I z pewnością wiele kobiet poprze mnie w tej kwestii.

Wydaje mi się, że takie przedstawienie sprawy jest nadal działaniem zbyt kontrowersyjnym jak na rynek polski. Przemiany społeczne nadal się dokonują, sytuacja ekonomiczna kraju nie jest zadowalająca (więc jak tu niby wziąć odpowiedzialność za kolejnego człowieka, jeżeli nie wiemy czy lada dzień nie stracimy pracy?), a kobiety nadal uparcie walczą o to, aby móc kreować swoje kariery i stać się niezależnymi.

Źródło: http://www.pbs.org/wgbh/nova/assets/img/population-campaign/image-04-small.jpg

Dla kontrastu obrazek z Chin. "Lepiej się pobrać i mieć dziecko gdy jest się do tego dojrzałym" (dojrzałym, w sensie wieku). Tutaj sprawa ma się zupełnie inaczej. Chińczykom zależy na tym, aby ludzie nie starali się o dzieci zbyt wcześnie by móc zapewnić im jakiś lepszy start i należyty byt. Dziewczynka nie pojawia sie tutaj przypadkowo - ze znanych przyczyn, w Chinach każdy wolałby mieć syna (choćby z tego powodu, że córka po ślubie "odchodzi" do rodziny męża i tylko tej się oddaje, co skutkuje brakiem stabilizacji i pomocy ze strony dziecka w wieku emerytalnym a nawet i brakiem opieki nad grobem rodziców). Obraz prosty, przekaz jasny (bezpieczny), trochę propagandowy (ale to już kwestia ustroju politycznego kraju).

W każdym kraju kwestia macierzyństwa z pewnością wygląda inaczej, ze względu na wielość problemów społecznych. Każdy ma swój głos w tej sprawie i każdy ma prawo decydowania o tym co dla niego bardziej istotne. Jedyne co mogę w tej sprawie dodać to to, że może czasami mniej znaczy więcej (w tym przypadku mniej kontrowersji = bardziej poważne podejście do tematu).

czwartek, 11 czerwca 2015

Jak zareklamować coś smacznego, żeby nadal było smaczne?

O jedzeniu już było nie raz, ale zgodnie z daną tam obietnicą - będzie jeszcze wiele. Nie ukrywam, że lubię gotować i dobrze zjeść (choć ponoć tego po mnie nie widać). O czym tym razem? O tym co mnie ostatnio zaciekawiło, mianowicie - sposób reklamowania jedzenia. Dokładniej - reklamowanie jedzenia nie znanego w danej kulturze. Szczerze? Zareklamowanie jedzenia bywa niekiedy dużym wyzwaniem. Zwłaszcza gdy poczucie estetyki znacznie różni się w kraju docelowym.

http://image.rakuten.co.jp/premium-deli/cabinet/hrk113.jpg

Oto jeden z takich produktów. Japończycy kiełbasę znają pod postacią tej niemieckiej, u siebie mają zupełnie inne zwyczaje i sposoby przygotowywania mięsa. Wypuszczenie na rynek naszej swojskiej, dobrej, polskiej kiełbasy jest dość hmm... ryzykowne. Ale też na swój sposób ciekawe. Szczerze mówiąc, to nie wiem kim jest Paulina i co ma związanego z kiełbasą (??) oraz nie pomyślałabym żeby podać ją w taki sposób jak na zdjęciu (plus ta tekturowa tabliczka!). Nie wiem jak dla Was, do mnie taki przekaz średnio by trafił. Jeżeli też tak macie, to świetnie! To znak, że udało się znaleźć coś, co zupełnie różni estetykę jedzenia w obu krajach. 


Tutaj kiełbasa w kolejnej odsłonie. Na tę, już prędzej bym się skusiła. To co może w obu przypadkach rzucić się w oczy, to z pewnością zamiłowanie do szczegółów. Kolorystyka również ma tu duże wrażenie. Co więcej, odnosi się wrażenie iż na pierwszy plan wysuwają się przede wszystkim świeżość i równowaga pomiędzy lekkimi i ciężkimi składnikami. Przede wszystkim wspomniana świeżość, jest dla japońskiej estetyki jedzenia jednym z najbardziej istotnych i uwydatnianych czynników.

A teraz spróbujmy zobaczyć, jak w Polsce reklamuje się japońskie produkty żywnościowe.

Źródło http://kulinarnapiniata.pl/wp-content/uploads/2013/05/130502_SushiWeek_558x293.jpg

Na pierwszy rzut oka, wygląda to wszystko bardzo po japońsku. Można wręcz odnieść wrażenie, że potrawa jest na tyle egzotyczna, że zainteresuje już samym swoim widokiem. Wszystko jest zaprezentowane bardzo estetycznie z elementami charakterystycznymi dla tamtejszej kultury.Można też odnieść wrażenie, że o ile w japońskich reklamach produkty pokazane są raczej w skromnej ilości, u nas panuje raczej przepych. 

Źródło: http://blogimg.goo.ne.jp/user_image/01/97/16754ac0d3f9af09067c592f86daf2c5.png

Dla porwnania, powyej reklama japońska. Ten sam produkt, również stawia się tutaj na duży wybór, lecz zdaje się że każdemu z produktów jest poświęcona dużo większa uwaga, w porównaniu do tego co widzimy na zdjęciach w Polsce.

Podsumowując, nie da się ukryć że widać tu istotne różnice. Jedną z zasadniczych jst fakt, że o ile w Polsce wszystko co obce nas zaciekawi i nie trzeba za bardzo zmieniać sposobu prezentacji danego wyrobu, o tyle w Japonii trzeba póbować jedzenie reklamować w sposób w jaki znają je Japończycy.

Jakieś przemyślenia? Piszcie!

piątek, 5 czerwca 2015

Senior jako odbiorca reklamy

Przyzwyczailiśmy się do tego, że w reklamach widzimy zawsze pełnych życia młodych ludzi, nie bojących się wyzwań i mających zarówno wyszukane smaki jak i pełne portfele. Jeśli chodzi o produkty i usługi adresowane do osób starszych, jest ich znacznie mniej, lecz powoli tendencja ta podlega odwrócenia. To zrozumiałe, że w społeczeństwach starzejących się osób starszych przybywa, więc dobrym posunięciem jest rozpoczęcie tworzenia i adresowania usług bezpośrednio do nich. Które firmy i z jakimi produktami zwracają się do osób starszych?

W Polsce są to zdecydowanie banki. Ilość pożyczek, kredytów i ułatwień dotyczących korzystania z konta jest naprawdę spora. Wiele banków posiada oferty typu "50+" adresowane właśnie do tej grupy. Dlaczego właśnie banki? Po pierwsze, z pewnością trudno przekonać osoby starsze do korzystania z ich usług. Wiele starszych osób nadal żyje w przeświadczeniu, że lepiej pieniądze schować pod poduszkę albo do słoika. 


Ostatnimi czasy, jedną z najczęściej pojawiającą się w kontekście ułatwień dla seniorów, są reklamy usług pożyczkowych Wonga. Kreacje opatrzone kukiełkowymi postaciami i lekkim poczuciem humoru, z pewnością w jakimś stopniu trafią do określonego targetu. Podkreślana jest tu łatwość dostępności usługi i brak katastrofalnych konsekwencji. Jest to z pewnością dobry sposób na to, aby zachęcić osoby starsze do spełniania swoich marzeń i braku obawy przed korzystaniem z usług bankowych.

W Polsce, ułatwienia oferują również supermarkety. Na przykład, po ukończeniu 60 roku życia w supermarketach Carrefour można wyrobić kartę seniora, dzięki której można uzyskać zniżki. Jest to zdecydowanie dobry pomysł by zachęcić seniorów do wyboru określonego supermarketu. Zwłaszcza, że dość często właśnie ta grupa odbiorców bywa odpowiedzialna na zakupy dla całej zabieganej rodziny. Jak widać, nawet w Polsce zaczyna być dostrzegany zarówno demograficzny problem, jak i rynek osób starszych. Z pewnością, za bankami i supermarketami pojawią się i inne firmy oferujące ułatwienia i coraz to ciekawsze rozwiązania. Skąd ta pewność? Tak jest już w najszybciej starzejącym się społeczeństwie świata - Japonii.

Co myślicie o seniorach w reklamie? Czy ten rynek rzeczywiście ma przed sobą świetlaną przyszłość? Czy życie osób starszych może zmienić się przez sposób w jaki będzie kreowany w reklamach? Piszcie!


piątek, 29 maja 2015

Przestrzeń w reklamie ambientowej

Reklama ambientowa to moim zdaniem jedna z najciekawszych form reklamy. Jej początki sięgają końca lat 90', kiedy to po raz pierwszy określenie ambient media znalazło swoje zastosowanie w brytyjskim żargonie dziennikarskim. Niestandardowość działań promocyjnych doczekała się więc własnej terminologii. W takich działaniach dużą rolę gra zazwyczaj przestrzeń (i jej aktywne wykorzystywanie), interaktywność i przede wszystkim - kreatywna twórczość. A twórczość w reklamie to coś, co warte jest odpowiedniej uwagi. W jaki sposób więc może być wykorzystywana przestrzeń w reklamie? O tym poniżej.

Źródło: http://adsoftheworld.com/sites/default/files/styles/media_retina/public/images/kagatani.jpg?itok=PfoN4ilT

Powyżej przykład reklamy wykorzystujących właściwości windy. Przy otwieraniu, chomar "rozcina" się dzięki "nożowi" wewnątrz. Jak na reklamę noży (Kagatami), o których niezawodność najbardziej chodzi jest to chwyt dość ciekawy i trafiony.

Co znajduje się w pralce?
Źródło: http://killboard.blox.pl/resource/1869099360_dd54673cb5.jpg

Kampania reklamowa z 2005 roku, objęła terenem całe Niemcy. Jej celem było wypromowanie...agencji pracy. Hasło przewodnie głosiło, że życie jest zbyt krótkie na to, aby robić to czego nie lubimy. Pomysł moim zdaniem bardzo trafiony, Wykorzystano w kreatywny sposób standardowe elementy urządzeń, aby nadać im nowy wymiar. Podobne zdjęcia znajdowały się również a automatach do kawy, czy bankomatach. Osoby w nich siedzące były przedstawione dramatycznie, a ich praca wcale nie wydawała się przyjemna. I właśnie o to chodziło! Lekarstwem na zło w tym przypadku jest oczywiście reklamująca się agencja...;) Może ludzie którzy myślą, że w tych maszynach ktoś naprawdę siedzi i pracuje mieli trochę racji ;)


Źródło: http://www.corporate-eye.com/main/wp-content/uploads/2011/01/caribou-coffee-bus-stop.jpg

Kolejna kreacja, tym razem od Caribou Coffee. Ciekawa aranżacja dla przystanku autobusowego. Element "ogrzewający" kanapki, z pewnością przykuwa uwagę, a stanie na przystanku nie jest już aż tak nudne jak dotychczas. Zawsze można próbować coś upiec ;)

Jak możemy wnioskować po powyższych przykładach, reklama ambientowa może mieć niezwykle różne i ciekawe formy. Szczerze mówiąc, w tym przypadku reklama nie jest zbyt natarczywa. Poza nakłanianiem, spełnia dodatkową funkcję - dodaje przestrzeni plastyczności, a zwykłym elementom nadaje dodatkowe funkcje.

Co sądzicie o wykorzystywaniu przestrzeni przez reklamy ambientowe? Razi Was to, czy raczej cieszy? Jakie są wasze ulubione? Dzielcie się swoimi opiniami, jeśli macie coś do dodania w tym temacie ;)

piątek, 22 maja 2015

Piwo - różnice budowania marki i wizerunku w reklamie

Dziś trochę na temat piwa w reklamie. Piwo jest bez wątpienia jednym z najbardziej cenionych trunków na świecie. Towarzyszem posiłków i długich piątkowych wieczorów ;) Jak uda nam się dowiedzieć z postu poniżej, zależnie od regionu i grupy odbiorców piwo może przybierać różne postacie. Od tych najbardziej oczywistych, do tych najbardziej zdumiewających.

Źródło: http://admonkey.pl/wp-content/uploads/2012/09/lech.jpg

W roku 2012, miała miejsce jedna z najciekawszych kampanii promocyjnych piwa w Polsce. Kreacja opatrzona dobrą muzyką, spotami o ciepłej, efemerycznej kolorystyce, opatrzonych wizerunkami młodych, energicznych ludzi, ich pomysłowości i niebagatelnym hasłem "Chwała bohaterom! Lech się dzieje". Grupą odbiorców byli tu młodzi ludzie, spędzający wiele radosnych i wyjątkowych chwil w towarzystwie butelkowanego piwa. W reklamie pojawiły się również kobiety (co ciekawe, ich walory nie były nazbyt eksponowane). Do tej pory, w polskich reklamach kobiety widywano rzadko (z trunkiem w ręku). Uważam, że ta kreacja zasługuje na uwagę również ze względu na to, że obrazuje pewne zmiany w postrzeganiu tego napoju. Typowa reklama piwa (jak pozwolę sobie to nazwać), z reguły opierała się na uwydatnieniu procesu dojrzewania piwa, pokazywaniu pięknych drewnianych beczek i lejącego się apetycznie złocistego trunku.

Źródło: http://media2.pl/g/0/30907.jpg

Również widoczny jest trend eksponowania naturalności piwa, najlepszej jakości składników, oraz podkreślania klasyki i wysublimowanego smaku. Dwa powyższe przykłady są dowodem na to, że piwo stało się nam Polakom dużo bliższe, niż było wcześniej. Ponadto zarówno jego jakość jak i sposób spożywania trunku, zmienił się.

Żródło: http://i.ytimg.com/vi/xM_mC7NceuA/hqdefault.jpg

Wraz z ewolucją reklamy piwa, wzrosła ilość jego spożycia. A trend bycia swojskim, dobrym, bliskim i najlepszej jakości okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie wiem czy macie świadomość, że większość polskich marek piwa, polskimi już nie jest. I to przywiązanie do swojskości sprawia, ze kupujemy je najczęściej.

Teraz dla kontrastu, kilka obrazków z Azji. 

Źródło: https://chinaad.files.wordpress.com/2010/12/11.jpg

Świetna kreacja reklamy piwa Tsingtao, jednego z największych chińskich browarów (15% udziałów na rynku chińskiego piwa). Zabawne gagi opatrzone czegoś swego rodzaju, lekcjami języka chińskiego był niezwykle trafiony. Doczekał się nawet nagrody przyznanej przez Effie w 2010 roku. Na pierwszy plan wysuwa się tu slogan z ciekawą oprawą graficzną. Ani smak, ani jakość piwa nie jest tu podkreślania. Może to świadczyć albo o ugruntowanej pozycji na rynku, albo o przewagę treści nad obrazem. Chińczycy ze względu na wielość homonimów w swoim języku, bardzo lubią gry językowe i być może to właśnie z tego powodu taki pomysł na kampanię.

W Japonii z kolei, można zaobserwować trend który u nas mógłby wywołać zdziwienie. Tam bardzo często w reklamach alkoholu pojawiają się kobiety. Entuzjastycznie go popijają, zawsze zadowolone i uśmiechnięte, szczęśliwe z powodu możliwości ugaszenia pragnienia.

Źródło: http://up.gc-img.net/post_img/2014/03/KG1vIRbHfzNp1Qk_p2VT4_258.jpeg

Dość często, Japonii występują również w strojach kąpielowych promując picie pysznego i nisko procentowego piwa. Wynika to pewnie z kojarzeniem piwa jako orzeźwiającego, oraz faktu że zawartość procentowa alkoholu w japońskich jest dużo niższa. 

Źródło: https://gaijintonic.files.wordpress.com/2007/12/misaki-02.jpg

Jak widać, w każdym środowisku producenci piwa dokładają wszelkich starań do tego, aby ich reklamy trafiły do jak największej liczby odbiorców i były jak najlepiej do nich dostosowane. Świat kreowany przez reklamy piwa, nieco różni się od tego znanego nam na co dzień, lecz kreacje w nim tworzone nie odbiegają aż tak od rzeczywistości, jakby można tego było spodziewać się po reklamach ;) 

Co sądzicie na ten temat? Macie jakąś swoją ulubioną reklamę piwa?

Źródła:
http://www.effie.com/
http://en.wikipedia.org/

piątek, 15 maja 2015

Kobieta widziana w polskiej reklamie - nieco bardziej krytycznie

W reklamie wykorzystywanych jest wiele symboli, które w określony sposób na nas oddziałują. Tak jak możemy to zaobserwować w reklamach które widzimy codziennie (albo przeczytać w poprzednich postach;), istnieje określona symbolika za pomocą której wzmacnia się działanie reklamy. Mogą to być słowa, mogą to być gesty, a nawet określona tematyka. Dziś trochę krytycznie o wizerunku kobiet w reklamie.

"Blachodachówka"

To chyba jeden z moich ulubionych typów. Ten brak wyczucia, smaku i oczywiście - biedna półnaga kobieta pośrodku tego wszystkiego. 

Źródło: http://bi.gazeta.pl/im/16/c7/c0/z12633878Q,Billboard-z-reklama-dachowek.jpg

Wielce prawdopodobne, że odbiorcą jest mężczyzna, jadący z pracy do domu, bądź z domu do pracy, a nudząc się w korkach, może ma ochotę popatrzeć na coś ładnego przy okazji dowiadując się o tym, że wiertarki XX w sklepie są w promocyjnej cenie. Swego rodzaju, być może jest to też jakaś gra na instynktach. Kobieta wzbudzi pożądanie, więc może i wiertarka w momencie gdy się z nią skojarzy też... Byłabym jednak za tym, aby zrezygnować z tak prostych przekazów, na rzecz bardziej wymyślnych sposobów. Pięknych kobiet, na świecie jest wiele, a chodzi o to żeby produkt wyróżnił się nie tylko na billboardzie pośrodku szczerego pola, ale i wśród innych sobie podobnych. Pozatym, co to za połączenie, kobieta i blachodachówka...

"Pani domu"

Pani domu, zna się na wszystkim, od wywabiania plamy po winie na dywanie, po polerowanie szyb bez pozostawiania na nich smug. Taki typ kobiety, pojawia się najczęściej w reklamach środków czystości, proszków do pieczenia, pieluch... To zrozumiałe, bowiem kobiecie łatwiej zidentyfikować się z inną kobietą. Wydaje mi się, że złudnym myśleniem jest iż mężczyzna nie potrafi nic zrobić, dlatego nie pojawia się zbyt często w tego typu reklamach. Kobiety po prostu są tak dobre w pracach domowych, gotowaniu (no i oczywiście w innych dziedzinach też;), że sam ich wizerunek wywołuje u odbiorcy przemyślenia, typu - 'tak, to jest dobre, kupię to'. Na plus w tego typu reklamach jest to, że kobiety są ubrane dość poprawnie, co pozwala skupić się na produkcie.

Źródło: http://i.ytimg.com/vi/222sgx2RsBE/hqdefault.jpg

Jednak nie zgadzam się z tym, że 'idealny świat' opiera się na stosowaniu miliona detergentów, a wszystko powinno lśnić czystością. Wydaje mi się, że sprzątanie nie jest aż tak trudną czynnością, a jeżeli nie biega się z butelką wina po pokoju, to nie powinno być obaw o to, że na dywanie pojawią się niechciane plamy...

"Zawsze pewna siebie"

Źródło: http://i.ytimg.com/vi/HGwXll1EaD8/maxresdefault.jpg

Szkoda tylko, że pewność siebie w tym przypadku odnosi się do noszenia podpasek. Reklamy artykułów tego typu, atakują krzykliwymi melodiami, uśmiechniętymi twarzami i bielą, na której nie widać żadnych niechcianych plam. Ok, przesłanie jest zrozumiałe. Ale nie mam pojęcia jak artykuły higieniczne mogą zredukować ból, czy inne dolegliwości fizyczne...

To oczywiście nie tak, że kobieta zawsze jest nierozgarnięta a jej jedynymi pasjami jest sprzątanie, albo rozbieranie się przy blacho dachówkach. Z jakiegoś powodu jednak, kobieta bywa utożsamiania z tego typu produktami. Ja widzę to w ten sposób, że ładnemu we wszystkim ładnie, więc pojawienie się atrakcyjnej kobiety w reklamie sprawi, że i reklamowany produkt zacznie być tak postrzegany. Na szczęście płeć piękna występuje w reklamach w wielu rozmaitych rolach, a reklamodawcy powoli zaczynają sobie zdawać sprawę, że nierealne obrazy kobiet wcale nie sprzyjają większej sprzedaży (choćby głośna sprawa dot, wyników sprzedaży bielizny i ubrań reklamowanych przez kobiety o przeciętnej sylwetce - były one nawet do 4 razy wyższe, niż w przypadku kobiet niewyobrażalnie szczupłych). 

Myślę, że warto poddać ten temat refleksji i zastanowić się nad tym, jak można by usprawnić wizerunek kobiety, aby jej rola w reklamie była jeszcze większa i skuteczniejsza ;)